Archiwum miesięczne:Październik, 2010

132. niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam…

przepraszam wszystkich zainteresowanych za opóźnienia w pisaniu. Niestety w robocie same problemy- system centralny jakby się wściekł i od kilku dni nie działa jak powinien działać. Nawet na moim kontrakcie wyskakuje zadłużenie i odsyłają mnie do działu windykacji. Kaucja 7700 zł:):):) system padł, KAPUT jakby zapewne powiedziała Brooke:)  pogoda też ogólnie do dupy. Żeby jeszcze…



131. środa minie – tydzień zginie.

tradycyjnie zacznę od dobrych wiadomości. Po trzech miesiącach leczenia Teścia interferonem wirus żółtaczki całkowicie zniknął z wątroby!! Wszyscy- łącznie z lekarzem prowadzącym- są w totalnym szoku. Zdarza się, że u 15 procent pacjentów wirus znika ale dopiero po 6 miesiącach kuracji. A tu proszę!! 3 miesiące i rach ciach, wirusa nie ma!! choć zastrzyki trzeba…



130. z dziada pradziada

osoby, które mnie znają wiedzą jak bardzo chciałbym mieć na imię Antoni. Moje-Łukasz- jest takie pospolite, a Antoni brzmi dostojniej. Jak byłbym stary to ludzie mówili by do mnie: „słuchaj Antoni…” a teraz mogliby się zwracać Tosiek:)) wiem, głupi jestem:)) już wyjaśniam z czego to wynika i dlaczego dzisiaj o tym piszę. Wychodząc z porannej…



129. Maria Awaria na szkoleniu

dramat. Cały dzień spędziłem w Rzeszku na szkoleniu. Było jak na szkoleniu, czyli beznadziejnie. Tzw. coach wciskał ludziom książkowe kity z technikami sprzedaży, nie znając kompletnie prawideł z życia wziętych. Po prostu nigdy nie siedział za biurkiem i nie wie nawet jak napisać umowę. No ale w książce piszą, że to skutkuje, więc wierzy, że…



128. dobre wiadomości

po tych strasznych dniach i złych wiadomościach o kolejnych katastrofach, dzisiejszy poranek przyniósł coś optymistycznego. 1. fajnie się patrzyło na radość chilijskich górników, a łzy małego synka jednego z nich, po prostu mnie rozczuliły. Tak sobie trochę popłakałem razem z tym małym brzdącem w białym kasku:)za „miętki” chyba jestem:)) a ubawił mnie najbardziej tekst, że…



127. sentymentalnie

Przeczytałem przed chwilą post Adalmerko. Oj, pięknie to opisał.Wróciłem dzięki Niemu do swojego dzieciństwa. Wszystko jakoś tak odżyło. Małe strzępy wspomnień…chwile radości i łez. Każda barwa w palecie. Każdą z nich przeżyłem. Wszystko odbiło się na moim życiu i sprawiło, że jestem taki jaki jestem i znajduję się w tym właśnie miejscu. przepraszam, że nie…



126. kasztan

dzień zacząłem bardzo wcześnie. Musiałem wstać przed siódmą bo czekała mnie wizyta u lekarza. Aleksander znów złapał jakąś infekcję a w Jego przypadku taka błahostka kończy się niestety antybiotykiem. Idąc do lekarza przechodziłem taką aleja z kasztanami. I nagle…bęc, dostałem czymś w głowę. Na początku przeraziłem się, że to ptasi klocek (o ile takie występują??)…



125. political

uprzedzam!! dziś będzie politycznie:)) sprawa namber łan: od wczoraj Polska znów żyje sprawą K. A mi się rzygać chce tym wszystkim. Wieczorem usłyszałem pytanie Natalii:  -myślisz, że jakby ktoś zabił moje dziecko, powołali by komisję śledczą? -Jasne, że nie!!  -A dlaczego??  -Bo nie masz kasy i nie masz znajomości. Ja oczywiście rozumiem ból i dramat…



124. bollywood

jak ja zazdroszczę ludziom z Krakowa. No normalnie jakieś ciacho wpadło do Kraka. I to skąd? (gejowskie: z kąt) z samych Indii:) jakąś mega produkcję kręcą w Mieście Królewskim. Gra ten pan: wiem, że kilku blogerów mieszka lub studiuje w Krakowie, więc poproszę o autograf tego pana (Sachin Joshi) a najlepiej to proszę o odlew…



123. tarta yomosy

bawiłem się wczoraj w cukiernika. Piekłem tartę ze śliwkami i orzechami w polewie cynamonowej. Nie wiem czy wyszła piękna ale za to diabelsko smaczna. Chętnych zapraszam. Do tego kawa lub herbata z wanilią i miodem. W końcu tak zimno za oknem… wylane orzechy z cynamonem: efekt końcowy: smacznego:))




  • RSS