Archiwum miesięczne:Listopad, 2010

137. biało

Z białych rzeczy lubię gatki, biały obrus na stole, białe stopki do adidasów, białe zęby, białe mleko. Nienawidzę zaś, kiedy biało jest wokoło. Nienawidzę zimy!! jest mi wtedy źle, nerki mnie bolą z zimna więc muszę ubierać kalesony by wygrzać kamień w lewej nerce, muszę ubierać czapkę i szaliki. Z zimowych klimatów lubię takie  fotki…



136. powrót do rzeczywistości

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Tak mówią. By osłodzić sobie smutek po Mężu, który już odjechał, kupiłem sobie psa. Żartuje oczywiście. Nic mi nie zastąpi Miśka.Psa kupiłem bo od zawsze chciałem mieć spaniela. Mam duży ogród wokół domu więc będzie miał miejsce na szaleństwa. O historii z zakupem psa możecie przeczytać na blogu Męża:…



135. miodem płynie…

Od kilkunastu dni mam Męża przy sobie. Jest cudnie. Jest pięknie. Jest słodko. Erotycznie. Kochliwie i bardzo rodzinnie. W pierwszym tygodniu miałem urlop więc czas spędzaliśmy ze sobą 24 godz na dobę. Dzień i noc. Noc na moim ciasnym łóżku we dwóch:)  Razem świętowaliśmy nasze rocznice, razem doglądaliśmy remont mojej łazienki. Jak dobrze pójdzie to…



134. deklaracja

będzie krótko i nie będę niczego deklarował na blogu. Chodzi o to, że dzisiaj dostałem deklarację DAWCY KOMÓREK MACIERZYSTYCH. Próbkę śliny „złożyłem” na specjalnych patyczkach. Jutro odsyłam. Postanowiłem jeszcze skromnie ich wspomóc finansowo i przelałem trochę kasy na ich konto. Wszelkie „sprawy dla reporterów” mnie nie ruszają!! niech mówią co chcą, niech wieszają psy na…



133. w oczekiwaniu

remont w kuchni zakończyłem. Jeszcze tylko sprawy kosmetyczne jak malowanie rurki, wizyta stolarza z półkami a potem PRZYJAZD MĘŻA na 8 dni:) tradycyjnie już razem będziemy świętować szóstą rocznicę zaklikania na czacie (tak, tak!! na czacie) i piątą poznania w realu:) już się nie mogę doczekać.Martwi mnie jedynie to, że w łazience mam tylko kibelek…




  • RSS