Archiwum miesięczne:Grudzień, 2013

529. koń-cówka

święta za nami, rok się kończy. Sylwester w łóżku przede mną.  2013 całkiem udany. Uczuciowo z fajerwerkami,  zawodowo całkiem spoko (zwłaszcza końcówka roku), rodzinnie też w porządku. Wszyscy dożyliśmy w komplecie! A to duży sukces!! Tak jak pisałem wcześniej sylwestra spędzam w pracy do godz 15tej. Potem powrót do domu, czas z rodzicami a wieczorem…



528. sypialnia z…nową dziewczyną

mało piszę ostatnio, nie mam czasu a przede wszystkim ochoty. Blog staje się martwy. A i o czym tu pisać?  A jak już pisać to jak pisać by nie przeklinać? Bo jak inaczej opisać to co czuję:   kurwa jego mać, chuj by to strzelił, jebać to wszystko!!   po raz pierwszy od 8 lat…



527. mówiłem, że mówiłem!!

no i Tomek się przyznał. Wodne ciasteczko wyszło (wypłynęło) z szafy i powiedziało, co powiedziało. Internauci mieszają go z błotem, dziewczyny z rozpaczy rwą włosy z głowy, te które go nie znały (moja Pałlina z pracy) zachwycają się umięśnionym brzuchem, a homiki ślinią się i ślinią swoje wacki a ja od dawna „mówiłem, że mówiłem”,…




  • RSS