559. ogłoszenia parafialne

przed chwilą moja Kitty wróciła z różańca w swojej parafii. Kazanie głosił ksiądz kanonik-przy okazji bycia księdzem, ojciec dwójki dzieci. Kazanie było o gejach. Przytaczał dane, jakoby każdy gej ma kilkudziesięciu partnerów. Lubię parafię Kitty, lubię jej świątynię, w której byłem w niedzielę, przy okazji wizyty na weselu.

Postanowiłem napisać maila do tej parafii :) w mailu udawałem parafianina. To moje jedyne kłamstwo. Całego maila, na którego odpowiedź nawet nie liczę, zamieszczam poniżej :)

______________________________________________

Szczęść Boże,

pozwolę sobie kilkoma zdaniami odnieść się do dzisiejszego kazania na różańcu. Wróciłem przed chwilą z kościoła. Po raz pierwszy miałem ochotę wyjść z kościoła.

Kilka słów do księdza kanonika: skąd takie opinie o gejach? skąd takie dane? Mam 36 lat. Jednego i jedynego partnera od lat 10. To mój pierwszy i jedyny aż do śmierci partner. Przy nim zamierzam się zestarzeć i przy nim umrzeć. Do kościoła chodzę, do spowiedzi również. Spowiadam się z seksu z moim partnerem. Rozgrzeszenie dostaję bo spowiadam się u księdza…geja w pobliskiej parafii. 

Księże kanoniku, a może by tak ksiądz w kilku zdaniach powiedział coś o abp. Wesołowskim? Dlaczego nie? Czyżby byli równi i równiejsi wobec Boga? Jedni mniej, drudzy bardziej grzeszni? 

Polecam też artykuł z weekendowego wydania Dużego formatu. Link podsyłam poniżej. Bardzo ciekawa lektura. Przeczytałem z ciekawością. I po lekturze nie zmienię zdania o księżach, którzy są tak jak ja homoseksualistami. 
Boli trochę tylko wybiórczość księdza kanonika. Dlaczego to ja jestem tym złym, który ponoć ma kilkudziesięciu partnerów. A może by tak klęknąć przed krzyżem w naszym kościele, podnieść wzrok na wizerunek Ukrzyżowanego Pana i zadać sobie pytanie: CZY JA MAM PRAWO RZUCAĆ KAMIENIEM W DRUGIEGO CZŁOWIEKA?? Ja bym się bał na księdza miejscu, że kamień rykoszetem wróci do księdza ogródka. Ksiądz się nie boi??

a teraz link do artykułu. Proszę przeczytać:


http://wyborcza.pl/duzyformat/1,140945,16733336,Intymny_dziennik_kleryka.html#CukGW

a gdyby ksiądz kanonik uznał, że jednak o zboczeńcach i sodomitach nie chce czytać, przytoczę tylko fragment. Wypowiada się Dawid, chłopak, który na ostatnim roku seminarium postanowił zrzucić sutanne. Cytuję:

Dawid: Przez wakacje możemy podróżować i spać za darmo we wszystkich seminariach w kraju. Tam spotykamy innych kleryków, dowiadujemy się, jak jest u nich, jakie są warunki pracy w diecezji. Najgorzej, gdy przeważają małorolne wsie, gdzie starzy ludzie siedzą na zasiłku, a młodzi wyemigrowali. Nie daj Boże zostać księdzem w diecezji łódzkiej, olsztyńskiej, pelplińskiej. Daj Boże zostać księdzem w krakowskiej, tarnowskiej, rzeszowskiej.

W czasie takiego wakacyjnego tournée siedzimy przy przemyconym piwku. Rozwiązują się nam języki. Dowiedziałem się w ten sposób, w której diecezji biskup ordynariusz śpi ze swoim kierowcą; w której diecezji biskup, choć radiomaryjny, zmienia księży w łóżku częściej niż pościel; w której diecezji zasłużony proboszcz jest w trójkącie z katechetką i jej mężem, a ich ostatnie dziecko nie jest dziełem trójkąta, bo tylko proboszcza i katechetki.

pozdrawiam i czystego serca życzę!

parafianin

__________________________________________

koniec listu.

Mam wkurw.

Kocham Cię Bejbe :*